Ładowanie strony... proszę czekać!



Jeśli strona nie chce się załadować kliknij Tutaj
 
 
    
 
  FORUM@INFOKOLEJ.PL   INFOKOLEJ.PL   M.INFOKOLEJ.PL   FB.COM/INFOKOLEJ


Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Odcinek Jerzmanice Zdrój - Marciszów reaktywacja
Autor Wiadomość

Krzysiu Płeć:Mężczyzna
Użytkownik


Dołączył: 05 Lis 2008

PostWysłany: 11-07-2010, 21:37    Odpowiedz z cytatem

Rozumiem, że wg was utrzymanie linii w dni robocze nic nie kosztuje? To bardzo ciekawa teoria.

Potrafisz w jakikolwiek sposób zasadnić swoje stwierdzenie, że jest zapotrzebowanie na ruch kolejowy z Legnicy do Krzeszowa? Na razie przytoczyłęś jedynie bardzo odległa i wątpliwą analogię.
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Bonifas Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 06 Lip 2010
Skąd: Kamienna G., Wleń

PostWysłany: 11-07-2010, 22:57    Odpowiedz z cytatem

Ludzie weźcie się opamiętajcie jaki Krzeszów ?! Szkoda że Czerwonej Wody wam się jeszcze nie zachciewa. We wszystkich reaktywacjach trzeba zachować zdrowy rozsądek. Połączenia Wojcieszów - Marciszów to jakaś ułańska fantazja. Głównie dlatego że to połączenie ze wsi na wieś. Mało tego z Wojcieszowa / Świerzawy do Jeleniej Góry PKS / Bus jedzie 20 minut pociąg jechał by ponad godzinę! To abstrakcja! Poza tym trzeba wyremontować 15 km zdezelowanego toru między Krzeniowem a Wojcieszowem (ok 15 km) a jak mamy ładować forsę w linię ze wsi na wieś to powiedzmy sobie szczerze lepiej w Jerzmanicach skręcić na Lwówek wtedy skrócił by się czas przejazdu z Jeleniej Góry do Legnicy a pociąg jechał by przez dwa spore miasta tak w przełożeniu trzy- cztero -krotnie większe niż Świerzawa i Wojcieszów razem wzięte. Koszta w tym wypadku byłyby kilkakrotnie tańsze bo tylko 5km brakującego toru i poprawka nasypu w JZ . Reszta to wyremontowany tor zamknięty po 3 miesiącach eksploatacji.Ta reaktywacja miała by jakieś szanse przebicia ale też tylko i wyłącznie jeżeli szlakowa na odcinku Legnica- Jerzmanice i Lwówek - Jelenia były by wyższe niż te aktualne. Wizje pociągów do Krzeszowa to jakieś hasło z nonsensopedii panowie zejdźmy na ziemię.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

pawelW Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 12 Wrz 2009
Skąd: Legnica

PostWysłany: 31-07-2010, 22:54    Odpowiedz z cytatem

Wczoraj byłem na dworcu w Złotorii i zastanawia mnie czy kiedyś ta infrastruktura zostanie odemontowana . Najbardziej boli to że ten dworzec jest pusty w w środku jest jeszcze tabliczka po rozkładzie jazdy ,kasa i miejsce na przekazywanie wysyłek konduktorskich.. Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Doctor No Płeć:Mężczyzna
Użytkownik


Dołączył: 04 Lut 2010
Skąd: Poznan

PostWysłany: 07-08-2010, 21:04    Odpowiedz z cytatem

Biorąc pod uwagę że za rok o tej porze transport drogowy indywidualny, będzie dla większości obecnych użytkowników nieopłacalny a busy mało pojemne, niewygodne i drogie,czy nie warto rozważyć innego rozwiązania. Chodzi mi o połączenie rozgalezione Wałbrzycha z: Wojcieszowem, Lubawka, Kowary,ew. Krzeszow. Ten ostatni zdaje się nie ma połączenia bezpośrednio przez KG ale łącznie miałaby 3,a odcinek ze Sędzislawia nawet 5 relacji do Wałbrzycha. Na zasadniczym odcinku szynobus jechałby co godzinę, pozostałe co 4.Taka cykliczność musiałaby być oczywiscie skorelowana z efektywnością wykorzystania pojazdu, a także popytu. Jednak wg mojego skromnego zdania, pieniądze wydane i ciągle wydawane na drogi są wyrzucone w błoto. Zgadujmy: przy jakiej cenie za 1L paliwa, ludność przestanie w 50% mniej korzystać z blachosmrodów? Podobne rozwiązanie można by przyjąć dla odcinka Legnica-Lwówek (JG), -Wojcieszów (Marciszow). Wiem że nawet teraz gdy Donek sugeruje podwyżki tylko o kilka groszy (choć na kartce pisało że każdemu zostanie parę groszy ale się pomylił), to kryzys paliwowy jest nieuchronny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

Groźny Fanatyk Płeć:Mężczyzna
Użytkownik


Dołączył: 16 Wrz 2009
Skąd: Poznań Karolin

PostWysłany: 10-08-2010, 08:33    Odpowiedz z cytatem

W pełni zgadzam się z poprzednikiem. A w ogóle należy reaktywować co się da, nie bacząc na koszty...
Aczkolwiek priorytetowo w dolnośląskiem przywrócenie ruchu pasażerskiego należałoby się (uwaga - to mój fanatyczny, arbitralny wybór Cool ) Stroniu Śląskiemu, Złotemu Stokowi i Sobótce.

_________________
EX "Groźny Fanatyk"
Łomża - Ostrołęka - Tłuszcz - Warszawa - Łowicz - Łódź - Ostrów Wkp - Grabów nad Prosną
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Doctor No Płeć:Mężczyzna
Użytkownik


Dołączył: 04 Lut 2010
Skąd: Poznan

PostWysłany: 10-08-2010, 23:44    Odpowiedz z cytatem

Do całkowitej kalkulacji kosztów należy doliczyć zabitych i rannych w danym rejonie przebiegu linii kolejowej. Jak wiemy, ruch kolejowy jest zabezpieczony aktywnie. Natomiast blachosmrody mają zabezpieczenie pasywne: dobra wola i trzeźwość kierowcy. A Ty na ile wyceniasz swoje życie? Ja na ten przykład zrezygnowałem z auta już ponad 10 lat temu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

dinxles Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 17 Maj 2010

PostWysłany: 11-08-2010, 07:22    Odpowiedz z cytatem

O Złoty Stok? O ile Świeradów Zdrój, Karpacz, Kowary, Sobótkę i Stronie Śląskie da sie jakos jeszcze reaktywowac (choc PLK moze zadac astronomicznych sum, jednak PKP nie maja taboru) to Złoty Stok wymaga raczej odbudowy mostu (i to dlugiego mostu) A na tych liniach bocznych najlepiej jakby jezdzilo sn82 lub sn83.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Bonifas Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 06 Lip 2010
Skąd: Kamienna G., Wleń

PostWysłany: 11-08-2010, 08:44    Odpowiedz z cytatem

Przede wszystkim Świeradów i Lubawka. To wstyd że taki kurort mając linie kolejową nie ma połączeń kolejowych. Tym bardziej, że oprócz jak to dotychczas bywało Niemieckich kuracjuszy coraz częściej zaglądają tam Polscy turyści.

Myślę że gdyby dało się reaktywować połączenie do Świeradowa to uruchamiając tam dziennie trzy pary pociągów z Lubania, zestawionych np z SA 106 lub SA 135 - przy jednoczesnym zapewnieniu dojazdu do szkół, pracy i na przesiadkę w Gryfowie do Jeleniej Góry frekwencja była by zadowalająca i miała by szanse wzrostu. Dodatkowo w weekendy i wakacje pokusiłbym się o uruchomienie dwóch par pociągów bezpośrednich z Wrocławia przez Legnicę, Węgliniec i było by GIT!

Co do Karpacza to tam byłyby duże nakłady finansowe zwłaszcza w przypadku odcinka z Mysłakowic. Już w ostatnim roku planowych kursów pasażerskich pociągi przejeżdżały tam z prędkością 20 km/h teraz szlak jest mocno zarośnięty i bardzo rozkradziony szczególnie w okolicy Miłkowa. W przypadku tej lini uzasadnione jest połączenie do Kowar. Tor z Jeleniej Góry do Mysłakowic jest w dobrym stanie i przede wszystkim jest kompletny. Do 2000 r pociągi jeździły tam z prędkością 60 km /h. Dalej do Kowar była by 20 km/h ale czas jazdy 30 minut jest porównywalny z PKS-owskim.

Wracając do tematu reaktywacji linii Wojcieszów - Marciszów to jest to wyssany z palca absurd. I nie występuję tu jako wróg reaktywacji tylko nie chcę żeby podzieliła ona los ubiegło rocznych połączeń złotoryjskich. Mówiąc o reaktywacji tej linii trzeba popędzić samorządy do wykazania inicjatywy. I to nie tylko samorządy Wojcieszowa i Marciszowa ale wszystkie po samą Legnicę bo tylko w ciągłości połączeń Legnica - Marciszów można mówić o sensie reaktywacji, ale zanim reaktywacja to REMONT !

Bez remontu można za to reaktywować codzienne połączenia do Lubawki i dalej do Trutnova i to przy obecnych parametrach jest przyszłościowe. W ogóle zawieszenie połączeń do Lubawki w 2004 to jakiś żart był przecież te pociągi od zawsze jeździły pełne bo stamtąd do Jeleniej nie ma czym się dostać. A przecież można zapewnić tam obsługę zarówno od Jeleniej Góry jak i od strony Wałbrzycha /Wrocławia/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

dinxles Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 17 Maj 2010

PostWysłany: 11-08-2010, 18:16    Odpowiedz z cytatem

Tak, tyle że Świeradów Zdrój to PLKa musi wyrazić zgodę na otwarcie i jesli ruch pociagow odbedzie sie bez remontu to na odcinku Mirsk - Swieradow pociag przejedzie tylko 30 km/h. (Ale zdaje sie w 1996 roku w ostatnim rozkladzie pociag jezdzily chyba szybciej?).
A co do linii do Lubawka, to zniszczylo ja to, ze w roku 2004 mielismy dziwne stawki dostepu do torow kolejowych, pociagi jadace 120 km/h, placily zdaje sie 5 zl za km przejechany 120 km/h, natomiast na linii do Lubawki, gdzie predkosc wynosila 40-50 km/h, dostep kosztowal... ponad 20 zl/km!!!
I nie dziwota, bo nawet pociag z 5 wagonami napelniony pasazerami(sic!) jadacy regio z Walbrzycha do Lubawki, dopiero wtedy bylby rentowny!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Jerry Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 07 Lut 2009
Skąd: Lubin

PostWysłany: 11-08-2010, 20:28    Odpowiedz z cytatem

kolega mi mówił że w okolicach Wojcieszowa jest koszona trawa, ścinanie drzew z torów itd. wie ktoś coś może o tym?

_________________
2012/17- 149 556 km
2018- 55 920 km
2019- 69 888 km
2020- 50 138km
2021- 14 519 km
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email

KrzysiekkG Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 05 Paź 2008
Skąd: Kamienna Góra

PostWysłany: 22-08-2010, 21:04    Odpowiedz z cytatem

Co do kwestii reaktywacji linii do Lubawki to sprawa nie jest taka prosta jak co poniektórym się wydaje. Na tej trasie zastosowano wręcz "książkowy" model wygaszania popytu. Szczegóły znajdują się na stronie http://kolkry3.republika.pl/dzpr.htm
Ponadto w 2004r., kiedy to zawieszono kursowanie szynobusu SA102 do Lubawki na Dolnym Śląsku sytuacja na kolei, była znacznie gorsza niż obecnie. Przypomnijcie sobie trzech panów dyrektorów PR Wrocław, którzy nie potrafili nic innego robić, jak tylko likwidować pociągi oraz szantażować UMWD. Gdyby w porę nie zjawił się Patryk Wild, to obawiam się że sudeckie lokalki przeszłyby już do historii.
W chwili obecnej całoroczna reaktywacji Lubawki ma jedynie sens w piątki/soboty/niedziele/święta.
Jest to związane z piątkowo-niedzielnym szczytem studencko-uczniowskim oraz znacznie mniejszą liczbą kursów PKS-u oraz mikrobusów w weekendy.
Po drugie kluczową sprawą dla odgałęzień od linii 274 jest właśnie stan tej naszej sudekiej magistrali. I dopóki trasa Wrocław-Jelenia Góra nie zostanie zrewitalizowana do parametrów z lat 90 to nie ma szans na sensowną konkurencję kolei z transportem samochodowym w zakresie codziennych dojazdów do szkół/prac gdzie czas jazdy jest obok ceny najważniejszym wyznacznikiem oferty.

Z tego powodu obecnie należy się skupić na lobbowaniu na rzecz pełnej naprawy linii 274 oraz rozwijaniu oferty połączeń turystycznych (jak pociągi do Trutnova, czy Harrahova), które rządzą się nieco innymi prawami aniżeli zwykłe codzienne pociągi zapewniające dowóz do szkół czy pracy.

I w tym miejscu zgadzam się z przedmówcami w sprawie uruchomienia linii nr 330 do Krzeszowa. Porównywanie Krzeszowa do Czerwonej Wody świadczy jedynie o ignorancji i totalnym braku znajomości lokalnych uwarunkowań. Krzeszów to perła powiatu kamiennogórskiego z zabytkami klasy zerowej i licznymi pobliskimi (jeszcze nie odkrytymi przez turystów) atrakcjami jak chociażby głazy krasnoludków w Gorzeszowie, liczne kapliczki, ośrodek Betlejem.
Co więcej w obecnej chwili dojazd do tej miejscowości dla niezmotoryzowanych w dni wolne od pracy jest praktycznie niemożliwy. Kolej mogłby tu odegrać kluczową rolę w promocji Krzeszowa i całego regionu kamiennogórskiego stereotypowo uznawanego za nieciekawy turystycznie co jest oczywiście nieprawdą.

Oczywiście wymagałoby to pewnych prac udrożnienia szlaku, ale to nie byłyby prace pokroju naprawy głównej, lecz uzupełnienie ubytków,wycinka krzaków i krzewów i odchwaszczenie całej linii.
Zwłaszcza, że stan znacznej części linii nie jest zły, bo tuż przed zawieszeniem przewozów towarowych do kopalni piasku kwarcowego w Krzeszówku w 1992r, była ona częściowo remontowana i na sporej długości leżą szyny S42/S49 na podkładach betonowych.

Dla niektórych pewnie wydaję się to s-f, ale gdyby miejscowe samorządy+UMWD skrzyknęły się w tej sprawie to na pewno ostatni odcinek Kolei Doliny Zadrny mógłby jeszcze służyć turystom przez wiele lat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

pawelW Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 12 Wrz 2009
Skąd: Legnica

PostWysłany: 23-08-2010, 21:48    Odpowiedz z cytatem

W Krzeszowie na stacji byłem i tam już nie ma torów a przejazd kolejowo-drogowy został zaasfaltowany. w Chwili obecnej są tam podkłady betonowe co strasznie mnie zaitrygowało gdy pierwszy raz tam przyjechałem i zobaczyłem..

A swoją drogą czy to prawda że w latach 90 (1995r ,1996r ) kursowały tam pociągi specjalne na STZ typu SA102? np. W dni niektórych świąt kościelnych organizowanych w Bazylice ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Hewak Płeć:Mężczyzna
Sponsor


Dołączył: 07 Lip 2009
Skąd: Bolesławiec

PostWysłany: 23-08-2010, 23:04    Odpowiedz z cytatem

W 2002 roku został zorganizowany pociąg specjalny do Krzeszowa składający się z SU45-052+4Bhp+Bh. I z tego co wiem był to ostatni pociąg który wjechał do Krzeszowa.

http://www.naszesudety.pl/?p=artykulyShow&iArtykul=1838 tu jest parę zdjęć z tego przejazdu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

KrzysiekkG Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 05 Paź 2008
Skąd: Kamienna Góra

PostWysłany: 24-08-2010, 06:59    Odpowiedz z cytatem

pawelW napisał/a:
W Krzeszowie na stacji byłem i tam już nie ma torów a przejazd kolejowo-drogowy został zaasfaltowany. w Chwili obecnej są tam podkłady betonowe co strasznie mnie zaitrygowało gdy pierwszy raz tam przyjechałem i zobaczyłem..

A swoją drogą czy to prawda że w latach 90 (1995r ,1996r ) kursowały tam pociągi specjalne na STZ typu SA102? np. W dni niektórych świąt kościelnych organizowanych w Bazylice ?


Zaasfaltowany został przejazd kolejowy, ale za stacją Krzeszów w kierunku Krzeszówka i Chełmska Śląskiego. Dojazd od strony Kamiennej Góry jest jak najbardziej możliwy, a tory na stacji w Krzeszowie leżą dalej tylko że są mocno zarośnięte

Z tego co wiem to latach 90-tych zdarzały się pociągi pielgrzymkowe (jednowagonowe) do Krzeszowa, które organizował pewien ksiądz (nie pamiętam już skąd) mający jakieś wtyki na kolei.
Poza tym w 1997 roku pojechał tam pociąg specjalny z parowozem Ty2-1169, a 15.08.2002 roku wspomniany już pociąg pielgrzymkowy z Legnicy. Frekwencja była ogromna, ale spóźnienie jakie zafundowało PKP i tym samym niezdążenie pielgrzymów na początek Mszy Świętej zraziło Kurię do następnych działań z PKP.
Kilka fotek z tego historycznego przejazdu można zobaczyć na stronie
http://kolkry2.republika.pl/krzeszow.html
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

morpheo
-Usunięty-
Gość

PostWysłany: 24-08-2010, 07:20   

Kurię mogłaby przekonać dzisiejsza dostępność telefonii komórkowej - jaki to problem "w razie W" skontaktować się z Krzeszowem i opóźnić o 15-30 minut mszę? ;-)

Przewiezienie 800 osób to wynajm 17 autokarów. Zdaje się, że uruchomienie pociągu wyszłoby nawet taniej. O ile byłoby po czym jechać...
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 3 z 6 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



HomeRegulaminRejestracjaAdministracjaUżytkownicyStatystykiAlbum
Powered by phpBB modified by Przemo © phpBB Group. Copyright © 2005-2021 infokolej.pl