INFO KOLEJ - forum kolejowe

woj. wielkopolskie - A ja się cieszę! (Poznań - Wągrowiec)

kicior99 - 28-11-2011, 07:51
Temat postu: A ja się cieszę! (Poznań - Wągrowiec)
Zawsze będę pamiętał zimowy, mroźny poranek AD 1969 na wągrowieckim dworcu kiedy odbyłem pierwszą podróż pociągiem, którą pamiętam. Pięć lat bodaj miałem. Za cholerę nie chciałem wejść do wagonu, bałem się tych kratowanych schodków, w końcu jakiś kolejarz się zlitował nad moją mamą, chwycił wrzeszczącego bachora wpół i wepchnął do pociągu prawie w ostatnim momencie. Okna tego pociągu były dla mnie prawdziwym oknem na świat. Choć tamtego dnia jechałem bardzo daleko, bo aż do Gliwic, właśnie podróż pociągiem z prawdziwym parowozem pamiętam najbardziej - jak też rozczarowanie na widok elektrowozu.

Trzy lata później odbyłem tą trasą podróż w nieznane - rodzice dostali mieszkanie i nie musiałem już mieszkać u dziadków. Pamiętam, że widok przez okno był czarno-biały, w środku słonecznego dnia. Siedziałem przy oknie na piętrze bipy i walczyłem o otwarcie okna. Byłem tak sparalizowany strachem przez nieznanym, że, rodzice, widząc to, pozwolili mi na ciężki kolejowy grzech, który później popełniałem masę razy Smile Ostry, kolejowy zapach pary pomieszanej z dymem, czarne płatki sadzy i brudna twarz utkwiły mi bodaj na zawsze jako zapowiedź czegoś zupełnie nieznanego.

Linią tą jeździłem masę razy, później mieszkając w Poznaniu często jeździłem do Sławy czy Łopuchowa, by sobie pobuszować w Puszczy Zielonce. Dla mnie przejażdżka wągrowieckim pociągiem zawsze była czymś wyjątkowym, i zawsze było w niej masę emocji i tajemniczości, mimo że w międzyczasie zaliczyłem TGV, IEC i pendolino.

Możliwe, że firma nie zdążyła z remontem i wierzę temu, kto napisał, że co najmniej miesiąc będą jeżdzić busy. Lepsze to niż odkładanie inauguracji ad calendas Graecas. Ale cieszę się, że linia ostała się, mimo że zlikwidowano inne, o wiele ważniejsze. Nowe przystanki na Zielonym Wzgórzu i w Czerwonaku to też dobry pomysł. Dziękuję tym, którzy nie dopuścili do tego by kolejna linia poszła się gwizdać. Taka ważna linia.
fiaa - 28-11-2011, 20:22
Temat postu:
O! Kolega bloger. ;-) Projekt "Moja Wyspa" jest kontynuowany? Bardzo zacnie się go czytało.
Haffuferbahn - 28-11-2011, 20:55
Temat postu:
teraz tylko cisnąć nasze władze o przedłużenie kursów do Bydgoszczy... Ma ktoś jakis pomysł??? Shocked
kicior99 - 29-11-2011, 08:00
Temat postu:
Chwilowo nie piszę - siedzę w innych miejscach neta. Ale dziękuję za mile słowa.
Groźny Fanatyk - 29-11-2011, 09:08
Temat postu:
Remont tej linii to jeden z nielicznych ostatnio przykładów kompetentnego działania i współpracy gmin, PLK i przewoźnika.
Cieszę się też, że - przynajmniej na razie - nie uwalono po remoncie objazdu Wągrowiec-Rogoźno. To niby tylko kilkanaście kilometrów a jednak zawsze jakaś wartość dodana. Smile
kicior99 - 29-11-2011, 12:25
Temat postu:
Za tzw. komuny, kiedy dla władzy to miało sens, co łączyło się z wojskiem i lizaniem d... ZSRR, trasa z Poznania do Bydgoszczy przez Wągrowiec - Gołańcz była tzw. trasą rokadową, zapewniającą "w razie czego" komunikację kolejową dużych ośrodków. Dlatego może jej nie dopieszczano, ale utrzymywano we względnym stanie. Zmiana systemu politycznego, upadek Układu Warszawskiego, spowodowały, że trasy rokadowe przestały mieć znaczenie strategiczne i utrzymały się tylko te, które rokowały jakieś potoki pasażerskie. Z tego powodu przetrwanie odcinka Poznań - Wągrowiec należy uznać za spory sukces, zważywszy, że w większości biegnie wzdłuż drogi i zbiera tych samych pasażerów. Miałaby o wiele większy sens, gdyby była zelektryfikowana (o czym mówiło się na początku lat 90.). W takim, kształcie jakim jest, jednym torem i bez druta, to spory sukces, że w ogóle istnieje. Chyba tylko dzięki Zielonej Dolinie i nowemu osiedlu w Czerwonaku.

2.0 Powered by phpBB modified v1.9 by Przemo © 2003 phpBB Group